Franciszek wychodzc z cmentarza dojrza samotnego Wilhelma. Chopiec na moment odwrci wzrok, jak gdyby chcia unikn spotkania. Chyba jednak zda sobie spraw, e zosta dostrzeony, bo ukoni si, Franciszek szed wprost do niego. .. Idziesz w stron domu? .. Tak .. .. No to chodmy razem .. Wilhelm szed w milczeniu. .. Biedny stary .. odezwa si Franciszek. Kiedy ostatni raz go widziaem, cieszy si, e w tym roku wczenie mona wyj na pole .. Zamilk, po chwili doda: [#] [&] 